JASKINIE NIEOZNACZONE NA MAPACH | VIDEO

Spadłem na plecy z wysokości trzech metrów i po raz drugi w tym roku coś dzięki temu odkryłem. Pierwszy raz miał miejsce w lutym, kiedy lina ześlizgnęła się po oblodzonej rurze, a ja wpadłem jak worek ziemniaków do pionowego szybu. Wtedy okazało się, że nie jest to studnia, jak początkowo myślałem, a komin wentylacyjny przedwojennego schronu.

Tym razem nagrywając w górach odcinek o pokonywaniu przeszkód terenowych źle zabrałem się do jednej z nich, straciłem tarcie na omszałej skale i runąłem do tyłu w małą szczelinę, rozwalając plecami zbutwiały pień. Pozbierałem się, stając naprzeciwko kolejnej szczeliny, wiodącej głęboko pod ziemię, do nieoznaczonej na mapie jaskini. Co działo się dalej? Zapraszam do obejrzenia relacji video.

Dodaj komentarz