LATARKA SNIPER 3.3 OD MACTRONIC | RECENZJA

Mactronic zaproponował mi przeprowadzenie testów najsilniejszej latarki z linii SNIPER, czyli modelu 3.3. Stosunkowo niedawno testowałem sprzęt o podobnych parametrach wytrzymałościowych, jednak tym razem moją uwagę przykuły dwa inne aspekty.

 

1. DIODA CREE XP-L

Jest to widoczny krok na przód w stosunku do popularnych XP-G, a nawet XM-L. Nie będę się tutaj rozwodził nad kwestiami czysto technicznymi. Dość powiedzieć, że dzięki tej diodzie i odpowiednio dobranemu układowi zasilającemu, mamy do czynienia z rzeczywistym tysiącem lumenów.

Napisałem „rzeczywistym”, dlatego, że rynek zalany jest tanimi podróbkami diod Cree, które nie są w stanie świecić z taką siłą. Bywa również tak, że producenci oryginalne diody podłączają do tanich układów zasilających, co również skutkuje słabszymi osiągami latarki. Nie przeszkadza im to jednak w podaniu na pudełku liczby 1000, a nawet większej.

Nie posiadam specjalistycznego sprzętu, który pozwoliłby mi zmierzyć światło generowane przez latarkę SNIPER 3.3, jednak po dwóch wyprawach w teren oraz testach przeprowadzonych na otwartych równinach, mogę śmiało stwierdzić, że jest to zdecydowanie najsilniejsza latarka taktyczna z jaką miałem do czynienia.

Mój pieseł asystent, jakieś 150 m. od źródła światła.

 

2. POWER BANK

Funkcja prawdziwie survivalowa. Padł telefon? Kamerka sportowa? Powerbank doszczętnie wysiorbany? W takim momencie SNIPER 3.3 może okazać się ostatnią deską ratunku. Dedykowane ogniwo o pojemności 2600 mAh, pozwoli w pełni zasilić baterię przeciętnego smartfona. W teorii. A w praktyce?

Sprawdziłem i bez problemu podładowałem około 20% baterii, mimo, że latarka była już do połowy wyczerpana.

 

WYTRZYMAŁOŚĆ

Poza wymienionymi funkcjami SNIPER 3.3 oferuje pyło i wodoszczelność na poziomie IP66, oraz odporność na wstrząsy przy upadku z 2 m.

Latarka zanurzona w podziemnym wodospadzie. Test przeszła bez problemu, mimo, że oficjalnie odporna jest tylko na zachlapanie.

 

Żeby nie rzucać słów na wiatr, wyjątkową odporność SNIPER 3.3 prezentuję w filmie z eksploracji drugowojennej osady widmo.

 

WADY

Pierwszą jest brak dodatkowych, gumowych zaślepek dla gniazd USB. Zabezpiecza je jedynie osłonka, która nie do końca sprawdza się w warunkach terenowych, gdzie latarka poddana jest działaniu wody i błota. Zsunięcie osłony w celu skorzystania z funkcji powerbank może skutkować zapchaniem lub zalaniem gniazd.

Kolejnym problemem może okazać się źródło zasilania. Jest nim dedykowane ogniwo, co z jednej strony zapewnia dużą pojemność, z drugiej ogranicza mobilność i nie pozwala na użycie standardowych baterii, które w awaryjnej sytuacji mógłbym dokupić w górskim schronisku. Nie ma rady, trzeba wcześniej zaopatrzyć się w zapas ogniw.

Wymienione wady nie są szczególnie dokuczliwe i zdecydowanie nie mają szans w starciu z zaletami SNIPER 3.3. Jeśli jesteście w stanie przeznaczyć na latarkę około 300 zł, będzie to świetny wybór.

SNIPER 3.3 już po testach. Kilka mocnych rzutów o beton (widocznych na filmie) pozostawiło na niej jedynie drobne ryski.

 

Pełną specyfikację techniczną znajdziecie TUTAJ.

Dodaj komentarz