Kajetan Wilczyński – ADVENTURER

Pustkowia Norwegii, surowy klimat Alp, niespokojne wody Bałtyku, ekstremalne zawody organizowane przez żołnierzy jednostek specjalnych, to wszystko i wiele więcej nauczyło mnie jednego: Siła człowieka nie tkwi w jego mięśniach, nie jest też zależna od posiadanego sprzętu, ani nawet nabytej przez lata wiedzy. Pewnie, że wszystko to jest pomocne, ale o zdolności przetrwania i nieustępowania w obliczu wyzwań decyduje coś innego. Silna wola? Wiara? Nie potrafię tego nazwać.

Alpy, 2016 r.

W sytuacji ekstremalnej każdy z nas doświadcza tego samego: spadku percepcji do absolutnego minimum, zignorowania wszelkich bodźców napływających z zewnątrz i ukierunkowania myśli wraz z resztkami sił na jedno- cel. Może nim być osiągnięcie mety, jak wtedy gdy pierwszy raz wystartowałem w GROM Challenge i nie zdając sobie sprawy z powagi sytuacji pobiegłem sprintem przez rozgrzane piaski, co niemal doprowadziło do udaru cieplnego.

Po raz drugi na GROM Challenge, 2016 r.

Celem może być wreszcie przetrwanie, jak wówczas gdy po trzech dniach w Norweskiej głuszy opadłem z sił, kilkadziesiąt kilometrów od cywilizacji, nie mając ze sobą nic do jedzenia, pośród terenów opanowanych przez niedźwiedzie.

Norwegia, 2014 r.

Czym jest ta mistyczna siła, która w obliczu wyzwań nie pozwala się poddać, która pomimo bólu i wycieńczenia popycha nas wciąż do przodu? Jeśli tak jak ja chcecie przekonać się o tym na własnej skórze, to zapraszam do lektury bloga i subskrypcji kanału ADVENTURER na youtube.